Mediacja umowna
(pozasądowa)
Przychodzicie z własnej woli, zanim sprawa w ogóle trafi do sądu. To najszybsza i najtańsza droga - często wystarczy, żeby zamknąć temat, zanim się rozkręci.
CENTRUM MEDIACJI · Włocławek
Rozwód, podział majątku, kłótnia o spadek, konflikt ze wspólnikiem albo z kontrahentem - zanim pójdziecie na wojnę w sądzie, jest inna droga. Mediacja to rozmowa, w której to Wy decydujecie, jak zakończyć spór. My pilnujemy, żeby było z szacunkiem i zgodnie z prawem.
Doświadczony mediator sądowy wpisany na listę mediatorów przy Sądzie Okręgowym we Włocławku
01Czym jest mediacja
Mediator nie jest sędzią. Nie rozstrzyga, kto ma rację, nie wydaje wyroku i nie staje po niczyjej stronie. Jego zadanie to poprowadzić rozmowę tak, żebyście - często mimo silnych emocji - sami doszli do porozumienia, z którym obie strony mogą żyć.
Nikt Cię do niczego nie zmusza. Wchodzisz w mediację, bo chcesz, i możesz z niej wyjść w każdej chwili.
To, co padnie przy stole, zostaje przy stole. Mediatora obowiązuje tajemnica.
Mediator nie reprezentuje żadnej ze stron. Pilnuje rozmowy, nie wyniku, ale może podpowiadać rozwiązania, z których możecie skorzystać.
02Kiedy mediacja ma sens
Mediacja sprawdza się wszędzie tam, gdzie druga strona nie jest „wrogiem do pokonania", tylko kimś, z kim - chcąc nie chcąc - trzeba się jakoś dogadać. Czasem na zawsze, bo łączą Was dzieci albo rodzina. Czasem po to, żeby spokojnie i bez awantury zakończyć współpracę.
Nie widzisz tu swojej sytuacji? Napisz i tak - podpowiemy, czy mediacja ma w niej sens.
03Dlaczego mediacja
Sprawa w sądzie to często lata oczekiwania na rozprawę, opinię, wyrok. Mediacja to zwykle maksymalnie kilka spotkań w ciągu tygodni, a ugody mediacyjne sądy zatwierdzają w kilkanaście dni.
Mediacja kosztuje ułamek tego, co spór sądowy ciągnięty przez instancje. A jeśli sprawa trafiła już do sądu i dogadacie się u mediatora - sąd zwróci Wam część opłaty sądowej. Gdy ugoda zapadnie jeszcze przed pierwszą rozprawą, wraca nawet całość.
Bez sali sądowej, bez przesłuchań, bez publicznego prania brudów. Każde z was może spokojnie mówić o swoich potrzebach i ma pewność, że zostanie wysłuchane.
To bezcenne, gdy macie wspólne dzieci, mieszkacie po sąsiedzku albo chcecie dalej prowadzić razem interesy. W mediacji nie walczymy o rację, ale o relację.
W sądzie wyrok wydaje ktoś obcy. W mediacji rozwiązanie układacie sami - pod siebie, a nie pod paragraf. Możecie zapisać wszystko tak, jak wy chcecie - bez narzucania jakichkolwiek rozwiązań przez osoby trzecie
Mediacja jest poufna. Nie trafia do akt, do których zajrzy ktokolwiek z zewnątrz. Mediator nie może być świadkiem w sądzie, więc masz pewność, że druga strona nie wykorzysta tego, co zostało powiedziane w trakcie spotkań.
04Jak to wygląda
Od pierwszego telefonu po ugodę z mocą prawną. Na każdym etapie wiesz, co się dzieje i co będzie dalej.
Krok pierwszy
Dzwonisz albo piszesz, opowiadasz w skrócie, o co chodzi. Bez zobowiązań i bez oceniania.
Krok drugi
Wyjaśniamy zasady, odpowiadamy na pytania i ustalamy, czy obie strony są gotowe usiąść do rozmowy.
Krok trzeci
Spotykacie się - razem albo osobno - i pod okiem mediatora wypracowujecie rozwiązanie. Tyle spotkań, ile trzeba.
Krok czwarty
To, co ustalicie, ląduje na papierze w jasnej, konkretnej formie. Żadnych niedopowiedzeń.
Krok piąty
Jeśli chcecie, sąd zatwierdza ugodę i nadaje jej moc prawną.
05Dwie drogi do mediacji
Przychodzicie z własnej woli, zanim sprawa w ogóle trafi do sądu. To najszybsza i najtańsza droga - często wystarczy, żeby zamknąć temat, zanim się rozkręci.
Sprawa już toczy się w sądzie, a sąd kieruje Was do mediatora. Tę formę również prowadzimy.
Którą drogą byś nie trafił - jesteś tu, gdzie trzeba.
06Moc ugody
Najczęstszy mit o mediacji brzmi: nic z niej nie wynika, bo to przecież zwykła rozmowa.
Ugoda zawarta przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd ma moc ugody sądowej.
W praktyce znaczy to tyle: jeśli druga strona nie wywiąże się z ustaleń, po nadaniu przez sąd klauzuli wykonalności możesz skierować sprawę prosto do komornika - dokładnie tak samo, jak z wyrokiem.
Dogadanie się nie oznacza więc „odpuszczenia". Oznacza realne, egzekwowalne zabezpieczenie.
radca prawny · mediator sądowy
07Twój mediator
Joanna jest radcą prawnym od 2011 roku i mediatorem sądowym wpisanym na listę stałych mediatorów przy Sądzie Okręgowym we Włocławku od 2017 roku. W praktyce znaczy to tyle, że przy stole siedzi ktoś doświadczony, kto rozumie nie tylko emocje sporu, ale i jego stronę prawną - i potraktuje obie strony równo.
08FAQ
Zawsze mniej niż spór ciągnięty latami w sądzie. Koszty mediacji sądowej określają przepisy, a przy mediacji umownej ustalamy je jasno na samym początku - bez niespodzianek.
Zwykle kilka spotkań rozłożonych na tygodnie, a nie sprawa na lata. Wiele konfliktów udaje się zamknąć w trakcie jednej-dwóch sesji.
Mediacja jest dobrowolna, więc nikogo nie zmusimy. Możemy jednak wysłać drugiej stronie zaproszenie do mediacji. Jeśli odmówi - nic nie tracisz, a sąd widzi, że to Ty próbowałeś rozwiązać spór po dobroci.
Tak, w każdej chwili i bez tłumaczenia się. Mediacja działa tylko wtedy, gdy obie strony chcą w niej być.
Nie musisz. Możesz przyjść sam, a możesz wziąć ze sobą pełnomocnika - jak Ci wygodniej.
Nie. Bezstronność to fundament tej roli. Mediator nie doradza żadnej ze stron i nie ocenia, kto ma rację. Może natomiast proponować rozwiązania, które możecie wziąć pod uwagę.
Tak. Mediatora obowiązuje poufność, a tego, co padło w trakcie mediacji, co do zasady nie można później wykorzystać w sądzie. Rozmawiacie więc bezpiecznie.
09Opinie
Serdecznie polecam. P. Joanna niejednokrotnie pomagała mi oraz mojej rodzinie w problemach prawnych o różnych kwestiach - zawsze sprawa doprowadzona do końca, co jest najważniejsze.
Polecam tę kancelarię, wielokrotnie korzystałem z usług i ponownie wracam po kolejną pomoc - jest ku temu powód: wyjątkowe wsparcie i wiedza.
Bardzo konkretne podejście do problemu, wszystko wyjaśnione jak należy, a najważniejsze - że było skutecznie. Polecam.
Z radcą prawnym Joanną Borkowską współpracuję nieprzerwanie od 2015 roku. Bardzo dobrze odnajduje się w realiach prawnych procesu budowlanego. Cenię ją za szybkie reakcje, sprawne rozwiązywanie problemów oraz duże zaangażowanie w sprawy.
Pierwszy krok
Pierwszy krok bywa najtrudniejszy - zwłaszcza kiedy emocje sięgają zenitu. Nie musisz od razu decydować się na mediację. Napisz albo zadzwoń, opowiedz, o co chodzi, a my podpowiemy, czy w Twojej sytuacji to ma sens.
Umów rozmowę